Choć za oknami spokojne Podkarpacie, w ciepłej, ogrzewanej sali czuć było chłód północy, dało się słyszeć skrzypienie śniegu pod płozami i każdy czuł pulsującą energię psiego zaprzęgu. Wszystko za sprawą naszego gościa – Jakuba Słowika - maszera, trenera psich zaprzęgów, wielokrotnego zwycięzcę zawodów krajowych i zagranicznych człowieka, który przez dekadę oddychał norweskim powietrzem a dziś zaraża pasją szybciej niż europejskie psy zaprzęgowe (nie mylić z husky!!) ruszają do biegu.
Jakub opowiadał o swojej drodze z pasją i taką szczerością, że można było niemal usłyszeć wydawane psom komendy (prawo/lewo), poczuć emocje towarzyszące trudom wielotygodniowych przygotowań oraz startom w zawodach.
Mówił o codziennej pracy, która zaczyna się dużo wcześniej niż sam wyścig: o budowaniu relacji z psami, ich wnikliwej obserwacji, o zaufaniu, oraz o odpowiedzialności.
Na ekranie pojawiały się zdjęcia: rozległe norweskie przestrzenie, obsypane śniegiem krajobrazy, dnie, noce i zorze polarne oraz sanie i psy w pełnym biegu. Nie zabrakło też opowieści o trudniejszych momentach: o zimnie, zmęczeniu, samotności i walce z własnymi słabościami. To właśnie one pokazały, że sukces w sporcie to nie tylko medale, ale konsekwencja, wytrwałość i serce wkładane w każdy kilometr 350-kilometrowej trasy.
Spotkanie zakończyło się serią pytań - głównie o psy, ale także o norweskie zwierzęta - losie, renifery, wilki i... rosomaki, a także o życie w kraju fiordów oraz powrocie do Polski.
Z rąk Burmistrza Gminy Jedlicze Wojciech Tomkiewicz oraz Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Grażyna Twardzik, Jakub odebrał prezent - specjalnie przygotowane podziękowania oraz... ciepłą wełnianą czapkę.
Dodatkowo otrzymał pamiątkowe rysunki autorstwa ANEXA, czyli Janek Kubit - znanego ilustratora wydarzeń kulturalnych w Jedliczu.
Dziękujemy za to inspirujące spotkanie, a wszystkim uczestnikom - za obecność.
Kto wie, może wśród nas rośnie przyszły mistrz psich zaprzęgów? A może - tak jak Jakub - uczęszcza do jedlickiej szkoły?









